Historia Estery

Ostatnie spotkanie, które odbyło się 6 maja poprowadzili Kuba z Tomkiem.
Mieliśmy okazje pośpiewać z naszym młodzieżówkowym zespołem. Pomiędzy piosenkami chłopaki podzielili się z nami swoimi przeżyciami. Zachęcali do przemyślenia własnego zachowania, nad tym co sobą reprezentujemy i czy swoim życiem wskazujemy na Boga, jak i tym żeby poświęcać Bogu dużo czasu, bo kiedy nie jesteśmy blisko Niego, szatanowi jest nas łatwiej zwieść. Potem podzielono nas na grupki. Naszym zadaniem było przygotowanie scenki. Każda grupa zaprezentowała na „scenie” wybrany fragment, dało nam to okazje do poznania całej historii Estery w ciągu kilkunastu/kilkudziesięciu minut. W grupkach rownież dyskutowaliśmy o głównych bohaterach, analizując ich zachowania, które moglibyśmy naśladować i wprowadzić w swoje życie.

Razem z moją grupką powiedzieliśmy sobie o dwóch postaciach:
–> Mordocheuszu- który był przykładem oddania Bogu – nie pokłonił się Hamanowi, był wierny i nikomu innemu, poza Ojcem w niebie, nie chciał się kłaniać.
–> Estera – była odważna, mimo praw jakie obowiązywały postanowiła zaryzykować nawet własne życie i wejść na dziedziniec, co mogło grozić jej śmiercią. Postanowiła zawalczyć o swój lud, wziąć sprawy w swoje ręce i działać. Nie czekała na owacje, ani nie patrzyła na innych. Pościła i modliła się. I udało jej się, wymagało to jej poświęcenia ale ocaliła cały lud żydowski.

Czy my też jesteśmy tak oddani Bogu? Czy kiedy zdarza się okazja, kiedy możemy się do Niego przyznać, wychodzimy na pierwszy szereg i robimy to (nie patrząc na konsekwencje)?? Czy jesteśmy choć trochę podobni do bohaterów księgi Estery??

Zachęcam do przemyślenia i uczenia się wierności i oddania ? Nie bójmy się przyznawać do naszego stwórcy!! To nie wstyd! To zaszczyt należeć do Niego!!

Monia W.