WYcieczka trzeciomajowa

Coroczna młodzieżówkowa wycieczka trzeciomajowa (o dziwo) w tym roku odbyła się rzeczywiście 3 maja. O 9:13 osiemnastoosobowa ekipa wyruszyła spod kościoła. Rozpoczęliśmy od łagodnego truchtu, z czasem przechodząc do coraz szybszego biegu, aż w końcu… Nie no, żartuję 😉 Szliśmy normalnym tempem, robiąc sobie co jakiś czas przerwy, podczas których można się było posilić glukozą, zatankować do butelki krystaliczną wodę źródlaną, cosi pożartować oraz porozmawiać bardziej lub mniej poważnie. Na (chyba tak to się nazywa) Zieleńskij Polanie Piotrek Polok podzielił się swoimi przemyśleniami na temat wiary. Pokazując przykład choćby Abrahama, mówił iż wiara która nie niesie za sobą uczynków jest martwą wiarą (Hebrajczyków 11). Dlatego warto się zastanowić, jak to wygląda w moim życiu…

Dalej wędrowaliśmy przez Wyrch Malinki, na Czupel, a stamtąd na Klepki. Były one miejscem docelowym i czekały tam na nas: kiełbasy, pieczoki, szaszłyki, ciasta oraz herbata. Wszystko było przedobre i przyprawione sporą ilością głodu. Całą wycieczka zajęła nam ok. 5,5 godziny.

Kogo nie było, niech żałuje!

Ferb